Lekcja 53

Filmowe antyutopie

Seksmisja
reż.: Juliusz Machulski

Przekładaniec
reż.: Andrzej Wajda

Opracowanie: Dr Piotr Skrzypczak

Przekładaniec

reż.: Andrzej Wajda

Opis

[FILM DOSTĘPNY BEZPŁATNIE NA STRONIE TVP VOD - TUTAJ]

Rok 2000. Richard Fox – znany kierowca rajdowy – permanentnie ulega wypadkom na torze. Może jednak kontynuować karierę dzięki genialnemu doktorowi Burtonowi, który przeszczepia mu po kolejnych kraksach organy ofiar innych karamboli. W jednym z wypadków ginie pilot Richarda – jego brat Thomas. Jego narządy wewnętrzne także zostają przeszczepione innym ludziom, w tym Richardowi. Po kolejnym wypadku Richarda nie stać już na zapłatę rachunków medycznych. Towarzystwo ubezpieczeniowe redukuje mu spłatę odszkodowania do 30% tłumacząc, że większa część organów Thomasa funkcjonuje także  w ciałach innych ludzi. W kolejnych rajdach ginie osiem osób, w tym bratowa Foxa oraz pies, których organy również Richardowi się przeszczepia. Pojawia się więc istotne pytanie: ile jest prawdziwego Foxa w Foxie?

Rok produkcji 1968
Produkcja Zespół Filmowy „Kamera”
Reżyseria Andrzej Wajda
Scenariusz Stanisław Lem według własnej noweli „Czy pan istnieje, Mr. Jones?”
Zdjęcia Wiesław Zdort
Muzyka Andrzej Markowski
Obsada Bogumił Kobiela (Richard Fox)
Ryszard Filipski (Adwokat)
Anna Prucnal (Żona Thomasa Foxa)
Jerzy Zelnik (Dr Burton)
Piotr Wysocki (Dr Benglow)
Tadeusz Pluciński (fałszywy ksiądz)
Czas trwania 35 min

O reżyserze

Reżyser filmowy i teatralny, scenarzysta i scenograf; urodzony w 1925 roku w Suwałkach. Absolwent Wydziału Reżyserii PWSF w Łodzi (1953). Współtworzył Polską Szkołą Filmową. W latach 1972-83 był kierownikiem Zespołu Filmowego „X”, w latach 1978-1983 zaś prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Założył działającą od 2002 roku w Warszawie Mistrzowską Szkołę Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy. Otrzymał m.in. Złotą Palmę za Człowieka z żelaza na MFF w Cannes, w 2000 roku Oscara za całokształt twórczości filmowej. Wybrana filmografia: Kanał (1956), Popiół i diament (1958), Popioły (1965), Wszystko na sprzedaż (1968), Brzezina (1970), Wesele (1972), Ziemia obiecana (1974), Człowiek z marmuru (1976), Panny z Wilka (1979), Człowiek z żelaza (1981), Danton (1982), Korczak (1990), Pan Tadeusz (1999), Katyń (2007), Tatarak (2009), Wałęsa. Człowiek z nadziei (2013), Powidoki (2016). Zmarł 9.10.2016 w wieku 90 lat.

Scena do analizy

W sterylnej, ultranowoczesnej sali szpitala, albo raczej kliniki przeszczepów, wisi na wyciągu połamany Fox. Bogumił Kobiela daje tu próbę swego komediowego talentu. Sympatyczna pielęgniarka informuje o porze obiadu, który zostaje Foxowi podany – przez rurki i w pigułkach. W otoczeniu miło wyglądającego personelu wchodzi do sali przystojny i uśmiechnięty doktor Burton. Wszyscy zresztą są tu podejrzanie i niepokojąco sympatyczni. Jedyna naturalnie wyglądająca postać, adwokat, wypytuje Burtona o sytuację Foxa. Warto przyjrzeć się Jerzemu Zelnikowi w roli doktora. Parodiuje on bowiem samego siebie w roli Ramzesa z Faraona Kawalerowicza z 1965 roku, a więc z filmu, który przyniósł mu wielką popularność (odsłonięty tors i naszyjnik). Rozmowę Burtona z adwokatem raz po raz przerywają pytania i meldunki personelu, które nie przypominają jednak języka medycznego, ale raczej przemysłowy: „Siódma operacyjna dzwoni, że nie pasuje”, „Niech magazynier wyda większe”. Wszystkie te niedopowiedzenia mogą nas zdumiewać, ponieważ domyślamy się, że chodzi o „części zamienne”, czyli ludzkie organy pobierane z chłodni. Burton nonszalancko sprawdza na zmyślnym, lecz prymitywnym przyrządzie, procent organów wymienionych już pacjentowi i tłumaczy zawiłości transplantologicznych konsekwencji, gestykulując przy tym jak rzeźnik. Komicznym finałem sceny jest epizod z doktorem Gregory, o którym Burton mówi, że po katastrofie autobusu pozszywał ciała tak, że z osiemnastu pasażerów po operacjach zrobiło się dziewiętnastu. To zupełnie zrozumiałe, ponieważ właśnie na naszych oczach roztargniony Gregory upuszcza na ziemię worek z ludzkimi organami. Znowu mamy więc do czynienia ze strukturą komizmu na kilku jego poziomach: słownym („dorachować się nerek” albo „wziąć komplet ludzkich części”), sytuacyjnym (deser w pigułkach) i aktorskim (autoparodia Zelnika w roli Burtona). W filmie Wajdy, bardziej jeszcze niż w Seksmisji, komizm osłabia przerażenie, które odczuwalibyśmy, gdyby historia „przekładańca” z cudzych kończyn, wątroby i śledziony, opowiedziana została całkiem serio.

Przekładaniec


Zobacz też